🌊 3 Latek Nie Mówi Forum

3 lata Jak pomóc 3-latkowi rozwijać mowę? Kontynujemy tydzień z 3-latkiem. „Szeptanki” raz szeptaj do jednego ucha, raz do drugiego. Szepnij z większej odległości. Przytykaj ucho palcem (twórz zakłócenia), otwórz okno – aby utrudnić dziecku zadanie. Atywne czytanie – zadawaj pytania do przeczytanego opowiadania (starsze Moj obecnie 4,4 latek kolorow nauczyl sie dopiero majac 3-3,5 bo wczesniej nie wchodzilo mu. Liczyc umie do 15-20 (od 15 do 20 sie myli Liczyc umie do 15-20 (od 15 do 20 sie myli Pt, 10-05-2013 Forum: Małe dziecko - Re: co powinno umiec 2 i pol roczne dziecko? Zawsze ten sam schemat. Nigdy nie pamiętała co jadła, to akurat nie było tajemnicą, bo na szczęście jadłospis jest wywieszony w każdym przedszkolu. Nie pamiętała też, albo nie chciała powiedzieć co robiła, z kim się bawiła. Jeśli u Was też tak wygląda kontakt z dzieckiem trzy-, cztero- bądź pięcioletnim nie przejmujcie się. Moj 3 latek zatyka uszy kiedy mowie mu pozbieraj zabawki. a nie powie mi bo JESZCZE NIE MOWI JAK TO PRZEWAZNIE 3 LATKI .Na upartego tez zauwazylam u niego "typowe objawy autyzmu" ale lekarze W czasie przygotowania do wywołania głoski korzystaj ze słomki do napojów: wykonuj nią ćwiczenia oddechowe (na przykład przenoszenie drobnych elementów słomką) oraz pij przez nią gęste płyny – pobudzane do aktywności są wtedy te same mięśnie, które odpowiadają za realizację K! Rozgrzewka w sylabach. Jeśli Twoje dziecko Bachleda-Curuś i Farrell poznali się przy okazji wspólnej pracy na planie filmu "Odine". Chociaż ich związek nie przetrwał próby czasu, to wspólnie wychowują syna. Dlatego też 12-latek na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie ma przede wszystkim do czynienia z językiem angielskim. Ja ogólnie też jestem przeciwniczką i boli mnie jak 3-latek ma telewizor w pokoju (grający calą dobę)- nie mówię, że mój synek nie ogląda bajek- ogląda ale z umiarem. Nie daje i nie dawałam mu telefonu do zabawy (znam 3- latka uzależnionego od gier na telefonie), ale rozumiem też rodziców dzicei Może macie jakieś doświadczenia lub wiedzę. Ja już nie mam pojęcia co robić. Dominiś ssie swój język jakoś podkręca go pod zębami i dalejdo ssania. Za radą koleżanek logopedek, pielęgniarek i lekarzy nie nauczyłam go smoczka nie mając Moje dziecko nie mówi rrr … Kiedy pojawiają się poszczególne głoski Kto lubi [KiNT] ?? Krótko i Na Temat : 3 latek- szereg ciszący ś, ź, ć, dź 4 latek- szereg syczący s, z, c, dz 5 latek- szereg szumiący: sz, rz, cz, dż zaczyna pojawiać się również głoska r 6 latek- r Kto lubi dłużej poczytać to zapraszam: […] moj synek ma 20 miesiecy i mowi : mama, tata , nie , dad - jesc i nie mowi nic wiecej ale jak mu pwiem przyniec smoczek albo pilots , pilke, buty to przyniescie ale nic wiecej go nie moge nauczyc Jakie mogą być powody tego, że 3-latek nie mówi? Dziecko może nie mówić ze względu na problemy ze słuchem , aczkolwiek powinno to zostać wykryte podczas badań przesiewowych słuchu. Zdarza się, że częściowy niedosłuch u dziecka spowodowany jest przerośniętym trzecim migdałem. Na szczęście nie do końca ma to taki rezultat. W rzeczywistości ważnym elementem tej zabawy jest pewne odczarowanie tych wszystkich „brzydkich” słów. Wystarczy kilka sesji i dzieci bardzo szybko się przestają interesować tymi wyrazami, bo skoro każdy wyraz może być zakazany, to tak naprawdę żaden nie jest (nie mówiąc już o gvsIdPT. Wątek: dwulatek, który jeszcze nie mówi 76 odp. Strona 3 z 4 Odsłon wątku: 13225 Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 IP: Poziom: Maluch 6 listopada 2014 22:02 | ID: 1160866 DZIEWCZYNY!!!!!!!!! Pocieszczie mnie:(Byłam dzisiaj na bilansie dwulatka, ogólnie rozojowo fizycznie jest wszystko idealnie, gorzej jest z brakiem mówienia u niego. Jak widzę dzieci inne, które w tym wieku juz potrafią powiedzieć jakieś słowa a mój synek nie to bardzo sie martwię. Dzisiaj doktorka powiedziała, że w tym wieku powinien wypowiadać jakies słowa i powinien sygnalizować potrzeby fizjologiczne. Wydawało mi sie, że uważała, że nie rozmawiam z dzieckiem, nie mówie do niego oraz, że nie przykładam się do tego, aby dziecko nie używało pampersa. Prawda jest taka, że codziennie mówimy do dziecka, w domu, na spacerze. Mówimy głośno, wyrażnie i powoli pojedyńcze głoski, pokazujemy na rzeczy i mówimy co to jest itp. Synek wszystko rozumie, bo kiedy powiem idziemy na pole, ubieraj czapkę, gdzie sa buciki, przynieś mamie pilot, idziemy na górę to wszystko rozumie, gorzej jest z jego mówieniem. Mówi mama, papa, kongo, kiki, daj. A tak mówi swoim językiem po swojemu. Nie wiem czy to moja wina, czy co. Nie dośc, że na nocnik nie chce usiąść to problem z mówieniem. Czasem myślę, że jestem nieudolna matką. bardzo się staram, dbam o dziecko, czytam jemu książki ale co z tego. Co robic?? 41 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 7 stycznia 2015 12:18 | ID: 1176748 Gosiu, u mnie z siusianiem do nocnika nie jest źle, długo nam zeszło przyzwyczajnie do nocnika, zaczełam synka nasadzac już od lutego, a dopiero latem były jakieś małe postępy. Teraz zawoła ze chce siku, no ale zdarzaja sie jeszcze wpadki. Kupke długo bał sie zrobic do nocnika, czekł tak długo az nie załoze mu pampersa ( czy to do spania czy na wyjscie z domu), musiałam po jego zachowaniu sie zorientowac ze cos sie swieci, wtedy go nasadzałam ale to z krzykiem, jak juz udało sie zrobic do nocnika to biłam mu brawo, chwaliłam ( moze nawet troche zachowywałam sie z tej radosci jak wariatka :) ) ale spodobało mu sie to i teraz nie ma wiekszego problemu. Kupiłam podest i kazałam mezowi pokazac mikołajowi jak siusia sie "po mesku" do sedesu- to szybko załapał i bardzo mu sie spodobało i teraz tak lubi najbardziej siuisac. pampersa zakładam mu jeszcze do spania bo pije jeszcze w nocy i na wyjscia na spacery czy tez jak jedziemy samochodem oliwka (2015-01-07 04:31:21) U nas jak Ziemek się rozgadał to gada i gada chociaż jeszcze nie tak płynnie ale już wszystko powtarza i można go zrozumieć co mówi... czasami aż za dobrze np. ostatnio do męża powiedział - głupi dziadek - usłyszał to u drugich dziadków i już mu w pamięci zostało... Powie już jak on się nazywa z imienia i nazwiska, jak brat, tata i mama... a mama ma inne jeszcze nazwisko i nie myli się jednak czasami jak mówi o swoim tacie to podaje nazwisko - mamy... he he he... mój synek zaczyna od słów z litera R- tlato (traktor), kopaka (koparka) sese (serce) tlommm (trójkat) - nie wiem czemu od nich zaczyna, nic innego co brzmiało by po polsku nie mówi 42 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 7 stycznia 2015 12:24 | ID: 1176757 ila (2015-01-07 12:18:22) Gosiu, u mnie z siusianiem do nocnika nie jest źle, długo nam zeszło przyzwyczajnie do nocnika, zaczełam synka nasadzac już od lutego, a dopiero latem były jakieś małe postępy. Teraz zawoła ze chce siku, no ale zdarzaja sie jeszcze wpadki. Kupke długo bał sie zrobic do nocnika, czekł tak długo az nie załoze mu pampersa ( czy to do spania czy na wyjscie z domu), musiałam po jego zachowaniu sie zorientowac ze cos sie swieci, wtedy go nasadzałam ale to z krzykiem, jak juz udało sie zrobic do nocnika to biłam mu brawo, chwaliłam ( moze nawet troche zachowywałam sie z tej radosci jak wariatka :) ) ale spodobało mu sie to i teraz nie ma wiekszego problemu. Kupiłam podest i kazałam mezowi pokazac mikołajowi jak siusia sie "po mesku" do sedesu- to szybko załapał i bardzo mu sie spodobało i teraz tak lubi najbardziej siuisac. pampersa zakładam mu jeszcze do spania bo pije jeszcze w nocy i na wyjscia na spacery czy tez jak jedziemy samochodem oliwka (2015-01-07 04:31:21) U nas jak Ziemek się rozgadał to gada i gada chociaż jeszcze nie tak płynnie ale już wszystko powtarza i można go zrozumieć co mówi... czasami aż za dobrze np. ostatnio do męża powiedział - głupi dziadek - usłyszał to u drugich dziadków i już mu w pamięci zostało... Powie już jak on się nazywa z imienia i nazwiska, jak brat, tata i mama... a mama ma inne jeszcze nazwisko i nie myli się jednak czasami jak mówi o swoim tacie to podaje nazwisko - mamy... he he he... mój synek zaczyna od słów z litera R- tlato (traktor), kopaka (koparka) sese (serce) tlommm (trójkat) - nie wiem czemu od nich zaczyna, nic innego co brzmiało by po polsku nie mówi MÓJ NA RAZIE ZA ŻADNE SKARBY NIE CHCE DOBROWOLNIE USIĄŚĆ NA NOCNIKU. OSTATNIO BYŁA U NAS SIOSTRA Z CÓRECZKĄ I POKAZAŁAM MAKSIOWI JAK KAROLINKA SIEDZI NA NOCNIKU. MAKSIU WTEDY USIADŁI CHWILKĘ SIEDZIAŁ A JA WTEDY SKAKAŁM DO GÓRY I BIŁAM BRAWO . 43 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 7 stycznia 2015 12:31 | ID: 1176767 mojemu dopiero za któryms razem się spodobało zachwalanie jego poczynan i często go nasadzałam, musiałam być cierpliwa, choć przyznam, łatwo nie było 44 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 7 stycznia 2015 12:44 | ID: 1176778 ila (2015-01-07 12:31:08)mojemu dopiero za któryms razem się spodobało zachwalanie jego poczynan i często go nasadzałam, musiałam być cierpliwa, choć przyznam, łatwo nie było gdyby to było lato, by biegał w samych majteczkach po dworze, tak jak na wakacjach....musze być cierpliwa.. 45 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 17 lutego 2015 22:31 | ID: 1192891 umówiłam małego do logopedy, wizytę mamy dopiero za miesiąc, jak na razie nic nowego w jego słowniku się nie pojawiło. gosiu, a jak u Was postępy idą? 46 Joaśka35 Poziom: Starszak Zarejestrowany: 11-06-2010 18:03. Posty: 8329 17 lutego 2015 22:33 | ID: 1192895 ila (2015-02-17 22:31:05)umówiłam małego do logopedy, wizytę mamy dopiero za miesiąc, jak na razie nic nowego w jego słowniku się nie pojawiło. gosiu, a jak u Was postępy idą? Ila a mogę spytać w jakim celu ta wizyta u logopedy? 47 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 17 lutego 2015 22:35 | ID: 1192896 Joaśka35 (2015-02-17 22:33:20) ila (2015-02-17 22:31:05)umówiłam małego do logopedy, wizytę mamy dopiero za miesiąc, jak na razie nic nowego w jego słowniku się nie pojawiło. gosiu, a jak u Was postępy idą? Ila a mogę spytać w jakim celu ta wizyta u logopedy? moje dziecko kompletnie nic nie mówi a we wrześniu przedszkole, poza tym zauważyłam że szczęke zaciska i "ucieka" mu w lewą stronę, nie wiem czy to chwilowe i czy to nie będize mu utrudniało mowę 48 Joaśka35 Poziom: Starszak Zarejestrowany: 11-06-2010 18:03. Posty: 8329 17 lutego 2015 22:39 | ID: 1192897 Nie wiem czy mam racje ale logopeda jest o wady wymowy,Twój synek jeszcze ma czas na mowe,mojej szwagierki synek zaczął mówić jak skończył 3 latka Ale jakies podstawowe slowa mowi? mama,tata,baba...itp? 49 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 17 lutego 2015 22:41 | ID: 1192898 mama i tata reszte mama tłumaczy 50 Maniuśka Poziom: Starszak Zarejestrowany: 12-10-2010 15:30. Posty: 4401 17 lutego 2015 23:25 | ID: 1192914 ila (2015-02-17 22:35:35) Joaśka35 (2015-02-17 22:33:20) ila (2015-02-17 22:31:05)umówiłam małego do logopedy, wizytę mamy dopiero za miesiąc, jak na razie nic nowego w jego słowniku się nie pojawiło. gosiu, a jak u Was postępy idą? Ila a mogę spytać w jakim celu ta wizyta u logopedy? moje dziecko kompletnie nic nie mówi a we wrześniu przedszkole, poza tym zauważyłam że szczęke zaciska i "ucieka" mu w lewą stronę, nie wiem czy to chwilowe i czy to nie będize mu utrudniało mowę Ćwicz z nim w domu, np daj mu do wylizania talerz, próbuj żeby dotykał językiem nosa, brody. Dużo picia ze słomką i zawijanie języka w rulonik:) Naprawdę pomaga, rozluźnia mięsnie twarzy 51 Kornelia99 Zarejestrowany: 18-02-2015 00:13. Posty: 20 18 lutego 2015 00:35 | ID: 1192949 A w jakim wieku Wasze dzieci zaczynały mówić? Moja córcia ma to jeszcez przed sobą... Podobno chłopcy później zaczynają mówić? 18 lutego 2015 09:15 | ID: 1192984 Kornelia99 (2015-02-18 00:35:55)A w jakim wieku Wasze dzieci zaczynały mówić? Moja córcia ma to jeszcez przed sobą... Podobno chłopcy później zaczynają mówić? Córka miała około 2,5 roku, gdy zaczęła razem składać wyrazy, 3 lata, gdy zaczęła w miarę płynnie mówić. Teraz ma 3,5 roku i gada jak najęta 53 weronicka Zarejestrowany: 18-02-2015 09:52. Posty: 15 18 lutego 2015 09:57 | ID: 1193010 Pamietam, że kuzyn miał podobny problem, młodsza siostra jego zaczęła mówic a on nie, ale z czasem wszytsko się unormowało więc to chyba indywidualna kwestia każdego malca 54 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 18 lutego 2015 11:21 | ID: 1193092 ila (2015-02-17 22:31:05)umówiłam małego do logopedy, wizytę mamy dopiero za miesiąc, jak na razie nic nowego w jego słowniku się nie pojawiło. gosiu, a jak u Was postępy idą? ILA....u mnie bez zmian mówi dosłownie tak -mama - tata to KAKA - na wszelkie zwierzęta psy, koty itp. mówi KIKI - ponadto mówi daj, gaga, kuku, lala, halo, feeee, siiii, koko, auuu, piii, tiii, baba ja już wiem co one oznaczają:) codziennie powtarzam jemu słówka tj. lala, kiki, kaka, mama, baba:)kiedy ma humor to powtórzy. Ponadto ucze go pionizacj jężyka: dotyka podniebienia językiem przez mówienie głosek "l", lub kląskanie, pije tez ze słomki;) zobaczymy jak będzie 55 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 18 lutego 2015 12:42 | ID: 1193141 ila (2015-02-17 22:31:05)umówiłam małego do logopedy, wizytę mamy dopiero za miesiąc, jak na razie nic nowego w jego słowniku się nie pojawiło. gosiu, a jak u Was postępy idą? Będzie dobrze, nie przejmuj się tym zbytnio u nas, jak wcześniej pisałam Ziemek też za bardzo nie mówił jako 2-latek a teraz to nawet mądrzyć się potrafi...he he he...A gada i gada - wiadomo, jeszcze nie tak wyraźnie jak dorosły ale wszytko mówi i zdaniami... 56 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 18 lutego 2015 12:45 | ID: 1193144 oliwka (2015-02-18 12:42:13) ila (2015-02-17 22:31:05)umówiłam małego do logopedy, wizytę mamy dopiero za miesiąc, jak na razie nic nowego w jego słowniku się nie pojawiło. gosiu, a jak u Was postępy idą? Będzie dobrze, nie przejmuj się tym zbytnio u nas, jak wcześniej pisałam Ziemek też za bardzo nie mówił jako 2-latek a teraz to nawet mądrzyć się potrafi...he he he...A gada i gada - wiadomo, jeszcze nie tak wyraźnie jak dorosły ale wszytko mówi i zdaniami... ja tez mam taka nadzieję, że będzie OK. Kiedyś siostra moja rozmawiałą ze znajomą logopedą i powiedziałą, że nie ma się czym martwić. Że jej synek tez zaczał mówić jak miał 3 lata. Trzeba tykko codziennie rozmawiać z dzieckiem. nie wiem czemu tak jest. ja poświęcam dużo czasu dziecku i nie mówi, inni napawdę nie mają dużo czasu dla dziecka a ich dzieci szybko zaczynaja mówić:( 57 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 18 lutego 2015 12:50 | ID: 1193147 A wracając do nocniczka, Ziemek nie za bardzo chciał na nim siedzieć, woli nakładkę i bez problemu siada na niej i robi co trzeba... Dużo w tym siadaniu i proszeniu dało przedszkole bo widział, że starsze dzieci proszą to on też z nimi szedł na siku i tylko chyba 2 razy od października zdarzyło mu się zrobić w majteczki... Za to nie chciał robić kupki ani w domu, ani w przedszkolu... Robił w pieluchę nad ranem bo mu synowa zakładała, jak się zorientowała, że cały dzień nie robi tylko tak... Po jakimś czasie zaczął prosić i wszystko już teraz jest okej... Jak widać - na wszystko jest pora... Ostatnio edytowany: 18-02-2015 12:53, przez: oliwka 58 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 18 lutego 2015 13:01 | ID: 1193150 gocha2323 (2015-02-18 12:45:55) oliwka (2015-02-18 12:42:13) ila (2015-02-17 22:31:05)umówiłam małego do logopedy, wizytę mamy dopiero za miesiąc, jak na razie nic nowego w jego słowniku się nie pojawiło. gosiu, a jak u Was postępy idą? Będzie dobrze, nie przejmuj się tym zbytnio u nas, jak wcześniej pisałam Ziemek też za bardzo nie mówił jako 2-latek a teraz to nawet mądrzyć się potrafi...he he he...A gada i gada - wiadomo, jeszcze nie tak wyraźnie jak dorosły ale wszytko mówi i zdaniami... ja tez mam taka nadzieję, że będzie OK. Kiedyś siostra moja rozmawiałą ze znajomą logopedą i powiedziałą, że nie ma się czym martwić. Że jej synek tez zaczał mówić jak miał 3 lata. Trzeba tykko codziennie rozmawiać z dzieckiem. nie wiem czemu tak jest. ja poświęcam dużo czasu dziecku i nie mówi, inni napawdę nie mają dużo czasu dla dziecka a ich dzieci szybko zaczynaja mówić:( To nie od tego zależy.. Ziemusiowi od maluśkiego ja i jego rodzice czytaliśmy książeczki, opowiadaliśmy, mówiliśmy by pokazywał gdzie co jest i uczyliśmy się razm np. jak mówi krówka, owieczka, piesek itp. - miał takie książeczki, laptopika z odgłosami zwierząt i pojazdów... to faktycznie zapamiętywał szybko i potem powtarzał... A z mówieniem innych słów było już gorzej tylko takie podstawowe... mama, tata, baba, dziadzio, papa itp. a tak to wszystko nazywał po swojemu chociaż mu się kilkanaście razy powtarzało, że to nazywa się tak a nie inaczej... A on i tak po swojemu mówił... No i przyszedł czas kiedy to już zaczął powtarzać jak katarynka i zaczęło się jego "gadanie"... A więc cierpliwości Kochane dziewczyny i Wasze pociechy jeszcze się nagadają... Ostatnio edytowany: 18-02-2015 13:02, przez: oliwka 59 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 18 lutego 2015 21:06 | ID: 1193357 Wiem że trzeba być cierpliwym - doskonale zdaję sobie z tego sprawę, długo starałam się taka być. Niestety ostatnio widząc dużo mniejsze dzieci od mojego synka które już mówią, coś we mnie pękło. Jako mama chce dla niego jak najlepiej- to chyba zrozumiałe. Jak ty Gosiu, też dużo z nim rozmawiam, z czytaniem książeczek u nas nie jest różowo. Moje dziecko nieciepi słuchać czytanych bajeczek ani wierszyków, usiedzi kilka sekund poczym albo ucieka albo przewraca strony, zawsze tak miał, nie zależnie od tego jakbym modelowała głos i wczuwała się w czytany tekst. Robiliśmy kilka podejść do Brzechwy, gdzie jego wierszyki są bardzo medolyjne, nie chciał ich słuchać, na szczęście od kilku dni posłucha "Na straganie" i "Kaczke Dziwaczkę"- jest to sukces, który mnie bardzo cieszy. Innych bajek słuchać nie będzie, ale je czytam, chociaż dla drugiego dziecka. Przez słomkę też pije, z talerzem nie próbowaliśmy. Mówię mu litery alfabetu, on powtarza, do C, reszty nie umie powtórzyć (albo nie chce- nie wiem). Dzisiaj złożył zdanie- "Kaka niam?" ( Iga chcesz zjeść?)- ot to taki kolejny maleńki sukcesik. 60 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 18 lutego 2015 22:43 | ID: 1193399 Ila polecam książeczki z dźwiękami lub rozkładanymi obrazkami a na pewno zachęcisz swojego maluszka by chociaż na chwilkę tym się zainteresował... U Ziemusia takie robiły "furorę"... a książeczki "Lokomotywa" czy "Chory kotek" można mu było czytać na okrągło... Witam, Proszę o pomoc, bo nie wiem już co mam robić. Mój syn ma skończone 2 lata i 9 miesięcy i kompletnie nic nie mówi. Wydaje mi się że rozumie to co się do niego mówi, jednak często ma problem z koncentracją, nie potrafi skupić się na oglądaniu książeczki, nie potrafi bawić się zabawkami zgodnie z ich przeznaczeniem, często zbyt szybko się nudzi i wybiera inne zabawki do zabawy, lubi pudełka po kosmetykach, kremach czy opakowanie po paście do zębów. Nawiązuje kontakt wzrokowy, uśmiecha się, jednak często wpada w histerię z byle powodu i wtedy jest agresywny w stosunku do siebie i innych. Urodzony przedwcześnie w 8 mc ciąży, ciąża powikłana, syn z wadą serduszka, pierwsze dni pod respiratorem, cały czas na lekach wspomagających pracę serca. Synek nie lubi gryźć dużych kawałków ma problem z gryzieniem, dławi się, jego dieta jest monotonna by nic nie chce próbować - neurologopeda stwierdził że wędzidełko jest prawidłowe, ale jego język jest osłabiony i leniwy. Bylam z nim u foniatry zbadać słuch jednak badanie się nie odbyło bo dziecko wpadło w histerię, po kolejnej próbie zbadania słuchu, tym razem we śnie była identyczna sytuacja- przebudził go delikatny dotyk lekarza i histeria. Nie mam już pomysłu jak można mu zbadać ten słuch kiedy nawet sen nie pomaga, ogólnie wydaje mi się że jego słuch jest w porządku bo słyszy najmniejszy szmer. Dziecko panicznie boi się lekarzy i nie da się dotkną , jak go diagnozować, jak podejść do niego by udało się wykonać jakiekolwiek badanie, niedług wizyta u neurologa i tam zapewne EEG jak to wykonać kiedy on przy nawet najmniejszym dotyku budzi się ze snu. Czy ktoś miał podobne doświadczenia i dziecko zaczęło mówić czy wyszły jakieś nieprawidłowości? Czy są jakieś metody np badanie dziecka pod narkozą? Ale czy to bezpieczne w przypadku wady serca? Nie mam już pomysłu😥😥😥 Porady naszych EkspertówMój synek nie mówi nic oprócz "mama" i "tata", przedmioty i ludzi nazywa po swojemu np. Franek to kaka, Zuzia ku, Marcysia ki i tak jest ze wszystkim pić to tić siku to ki tylko w innej intonacji. Naśladuje zwierzęta, szum drzew, bzyczenie pszczoły. Lubi grać w piłkę, rysować, malować farbami, bawić się modeliną, jest bardzo towarzyski, chętnie bawi się z dziećmi, ale też nie lubi dzielić się ulubionymi zabawkami. Nie boi się ludzi nawet obcych, lecz nie lubi zwierząt - boi się ich dotknąć. Zaczął korzystać z nocnika jak skończył 2 latka, często się śmieje, jak ogląda bajki to przeżywa je gdy jest coś strasznego boi się, a gdy wesołego śmieje, ma świetną pamięć, od roku układa puzzle. Kłopot polega w jego mowie, dużo z nim ćwiczę, chodzę do logopedy, zna literki alfabetu większość wymawia, lecz nie potrafi ich złączyć w sylabę ani w wyraz. Ćwiczenie z gimnastyki buzi i języka robi dość poprawnie. Pytanie czemu nie mówi? Nie potrafi wymówić prostych słów. Ćwiczę z nim prawie w każdej w wolnej chwili, opowiadam co robię i każę powtarzać niestety bez efektów. Jak mu pomóc? Ostatnio robi się nerwowy gdy go nie rozumiemy. Boję się, że zamknie się w sobie, zauważyłam, że rówieśnicy zaczynają mu dokuczać mówić " ty się naucz mówić", wtedy nie idzie do nich. Jak mu pomóc? Jakie ćwiczenia z nim wykonywać aby usprawnić jego aparat mowy? Dziecko nie chodzi do przedszkola. Sylwia Droga Pani Sylwio, Proszę sprawdzić czy Synek potrafi naśladować wzory z klocków ("Układanki lewopółkulowe" - ponieważ układanie puzzli nie jest stymulujące, można je układać metodą prób i błędów, wiele dzieci nawet nie wie, co jest na obrazku. Zachęcam do pracy w domu z wykorzystaniem programów: 1. "Słucham i uczę się mówić" - na początek "Samogłoski i wykrzyknienia" oraz "Wyrażenia dźwiękonaśladowcze" - WARUNEK: dziecko musi słuchać w słuchawkach. 2. "Kocham czytać" - na początek zeszyty od 1-5 ( Uczenie liter alfabetu jest nie tylko nieuzasadnione, ale też szkodliwe. Synek będzie miał problemy z opanowaniem umiejętności czytania ze zrozumieniem. Chłopiec nie potrzebuje ćwiczeń aparatu mowy, ale stymulacji lewej półkuli mózgu, czyli ćwiczeń sekwencyjnych, linearnych. Warto skorzystać raz w tygodniu z pomocy terapeuty pracującego metodą krakowską. Znajdzie ich Pani na stronie Z ćwiczeń lewopółkulowych ważne są "Układanki lewopółkulowe" oraz ćwiczenia dominującej ręki. Proszę nie mówić nigdy: "powiedz", "powtórz", bo to przynosi odwrotny skutek. Synek musi słuchać około 5 miesięcy, by mózg nauczył się łączyć sylaby w większe jednostki. Jako stymulację do spontanicznego powtarzania stosujemy zawsze program "Kocham czytać" i "Dziennik wydarzeń" - terapeuta powinien Pani wszystko objaśnić. Jest też moja nowa książka "Metoda krakowska wobec zaburzeń rozwoju dzieci" gdzie dokładnie opisuję 17 technik terapeutycznych. Serdecznie pozdrawiam JAgoda Cieszyńska Portal ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta. Anus20 Newbie Wiadomości: 4 Dzień dobry,jestem mamą dwóch chłopców 5 i 3 lata. Problem mam z młodszym synem. Jako niemowlę nie gaworzył,późno raczkował i nie mówi do tej pory. Po roku zaczął mówić baba,mama,tata, tata było tylko kilka razy na samym początku. Wszystko doskonale rozumiał,na migi pokazywał co chciał ale o powtarzaniu słów nie było mowy. Jak poprosiło się go o powtórzenie wypowiadał "nie". Czesto powtarza "nie ' jak prosimy go o powtarzanie słów,natomiast nie mówi "tak".Jak coś chce to z reguły ciągnie nas za rękę, choć wskazuje paluszkiem na interesujący go przedmiot. Gdy go poprosimy, żeby nam coś podał, to rzeczywiście to daje, czasami nawet gdy prosimy starszego syna o podanie czegoś to on słysząc to pierwszy nam przynosi ,gdy mówimy, że idziemy myć rączki, albo idziemy na spacer to rozumie co się do niego mówi. Próbuje sam się rozbierać, jak mówimy daj skarpetki, spodenki, to daje. W ogóle często wygląda to tak,jakby wszystko zależało od jego nastroju, jak ma chęć to grzecznie, poda kubek po piciu,ale jak nie ma humoru to traktuje nas jak powietrze, w ogóle nie reaguje. Dużo rzeczy rozumie, ścieli z nami łózko, wkłada rzeczy do pralki,rozpakuje zakupy na właściwe miejsca, robi papa na do widzenia, ale znowu ,,cześć", czy przebije piątkę zrobi z lekką obawą. Naśladowanie,zabawy typu rób to, co ja wcześniej przychodziły mu z trudem,nie chciał powtarzać kosi kosi łapki, albo czegokolwiek innego w ogóle na nas nie patrzy, nawet jak mu próbowałam odwrócić buzię w moją stronę, to się wyrywa. Teraz się to zmienilo, naśladuje dzieci z przedszkola w domu, w przedszkolu .Jest przywiązany bardziej do mnie niż do innych domowników,do taty nie poszedł jak ja byłam w domu. Najgorzej było kiedy wieczorem jak nie spał szłam do łazienki- był wielki płacz pod drzwiami lub rano wychodząc do pracy. Od jakiego czasu to się zmieniło. Po za tym jest samodzielny,sam je,pije z kubka ale jest bardzo uparty i płaczliwy. Nie ma dnia bez płaczu. Zapomniałam napisać, że synek lubi inne dzieci, jest ich ciekawy i bawi się z nimi. Boi się za to obcych, gdy kogoś dawno nie widział, to mocno się do nas tuli, ale gdy już się oswoi z nową osobą, to chętnie się z nią bawi. Gdy zostawiliśmy synów na weekend z siostra męża, nie płakał, bawił się z dziećmi ale nie wydobył z siebie ani jednego dźwięku, nie zawołał o potrzeby typu siku, jeść, pić. Nić się nie odzywał , był zamknięty w sobie. Od września poszedł do przedszkola jako 2, 2 tygodnie był wielki płacz i wyrywanie się pani, uciekanie do drzwi. Zaczyna bawić się z dziećmi,chodzi z ochota. Przez 2 m-ce obserwował dzieci z boku,bawił się sam . Teraz już nie chce wyjść do domu,próbuje już jakoś dogadywać się z paniami,chętnie razem bawi się z dziećmi, tylko martwi mnie ten brak mowy. Od miesiąca raz w tygodniu chodzimy do logopedy - powtarza samogloski,probuje śpiewać po swojemu ale jest to ciąg samoglosek: aaaa, ooo, iii, uuuu. Chcę aby czytać mu ksiazki,bawi się klockami,autami,gotuje,nasladuje brata,maluje,rozroznia kolory. Byliśmy u psychologa i powiedziano nam,ze syn rozwija się prawidłowo, ma tyko opóźnienia w mowie. Widzę że próbuje ruszać ustami ale nie wydaje dźwięku. Sam też zaczyna się denerwować,ze nie może powiedzieć. Mówi mama,baba,dziadzia,dzici na dzieci i brata,nie,lala,ciocia,bam,tut,klap ,brawo,ciach,naśladuje zwierzęta i inne odgłosy. Mówi np mama i ja albo dzici i ja czyli on- na siebie mówi ja. Pani prof czy to może być autyzm? Czy nie jest za późno na nadrobienie zaległości? I tak już mam wyrzuty że tyle z nim czekałam. Sugerowałam kilka razy pediatrze o jego zachowaniu i baku mowy ale mnie zbywano, że jeszcze ma czas. Nie chce myć twarzy, skubie górna wargę, zaczyna chodzić na palcach. Na spacerach lub w miejscach publicznych trzuyma nie blisko i najlepiej za wybaczyć taki długi list i trochę chaotyczny ale już naprawdę nie wiem co myśleć, ogólnie Piotruś jest kochany, przytula się do nas i bawi się ładnie ale właśnie najbardziej martwi nas to, że nie mówi, tak jak napisałam, są też czasami sytuacje gdy praktycznie na nas nie reaguje jak do niego mówimy, wygląda to tak jakbyśmy mówili do ściany, czasami unika kontaktu wzrokowego, zdarza mu się także teraz chodzenie na palcach. Nie wiemy już czy synek jest po prostu uparty i przekorny indywidualistą i nie potrafi odwrócić uwagi,gdy jest czymś zajęty, a my najzwyczajniej w świecie go rozpuściliśmy i bardziej nie skupialiśmy się na komunikacji, czy może coś się zaczyna dziać złego. Bardzo proszę o poradę. 15 słońce21 Zarejestrowany: 20-01-2018 17:42. Posty: 1 Droga mamo „kotekprusice”! Napisała Pani, że syn chce dominować, i nie reaguje na Pani „nie”, chce być samodzielny. Z podanych informacji wnioskuję, że syn był zawsze chwalony, akceptowany za swoje inicjatywy. Teraz również je wykazuje z tym, że robi rzeczy, które dla niego są atrakcyjne, ale w dalszym ciągu pragnie otrzymywać za nie pochwały, akceptacje. Nie rozumie przy tym, że większość z nich jest niebezpieczna, czy przykra dla innych. Oczekuje akceptacji tak jak do tej pory a spotyka się z naganą, zakazami, nie przyjmuje ich a wręcz odrzuca, przeciwstawia się woli rodziców. Jedna z moich poprzedniczek napisała, że dziecko wyrośnie z tego, że chce zwrócić na siebie uwagę. Otóż wielkim błędem jest zostawić to zachowanie bez konsekwencji, ponieważ im starsze dziecko tym problemy będą narastać. 1) W pierwszej kolejności zwróciłabym uwagę na sposób komunikacji dorosłego z dzieckiem. Nie powinna przybierać formy rozkazu, groźby, przekonywania, podawania gotowych rozwiązań. Dziecko zazwyczaj nie przyjmuje ich do siebie, lub po upomnieniu przestanie na chwilę, ale ponownie wróci do swojego zachowania. Dlatego, aby dziecko nas słuchało należy wejść z nim w relację opierając się na komunikatach typu „ja”, sposób ten mówi o reakcji jaką w nas wywołało zachowanie drugiej osoby, o tym co nas boli i jakie są nasze uczucia. Wypowiedź „ja” o wiele mniej nadaje się do prowokowania oporu i buntu. Opisz swoje uczucia; nazwij konkretne zachowanie dziecka; opisz dane zachowanie robi tobie; opisz swoje potrzeby, to czego ty oczekujesz. 2) Kolejnym problemem jest agresja, użytkownik Eden6 opisał przydatne formy rozładowania emocji, natomiast ja proponowałabym skupić się na tym, aby wejść w dialog z dzieckiem by dowiedzieć się czym złość jest spowodowana a następnie dojść do rozwiązania problemu a nie tylko do jego złagodzenia. Przykładowo jeśli dziecko zaczyna płakać, czy okazywać agresję: Wysłuchaj dziecko uważnie i spokojnie; Zaakceptuj jego uczucia słowami np. „och rozumiem Cię”; Określ uczucia dziecka-nazwij je; Poproś dziecko, aby wymyśliło przykłady dzięki, którym można rozwiązać sytuację, jeżeli dziecko nie podaje ich zaproponuj swoje pomysły, nie neguj propozycji dziecka. Prowadź dialog do momentu zaakceptowania rozwiązania zadawalającego obie strony. Rozmawiaj z dzieckiem w sposób otwarty i naturalny. Niech dziecko czuje, że to, co robisz, mówisz jest szczere i prawdziwe. 3) Polecam również ćwiczenie „walizka emocji”- wspólnie z dzieckiem należy nazwać emocje jakie odczuwa, następnie po jednej stronie kartki wypisać w jaki sposób dziecko negatywnie na nie reaguje i do czego to prowadzi, a po drugiej stronie wypisać wszystkie pomysły Pani i dziecka jak powinien pozytywnie reagować na złe emocje i efekt takiej reakcji. Polecam wykonać do nich ilustracje, tak by były przystępniejsze dla dziecka. Kodeks należy umieścić w widocznym miejscu, przypominać dziecku w jaki sposób może pozytywnie reagować. 4) Pisała Pani, że kary nie dały efektu. Warto pamiętać, że kary nie mogą być odłożone w czasie tak by dziecko wiedziało za co je otrzymało, muszą być również przestrzegane, nie można przymykać oka na to, gdy dziecko łamie warunki kary, albo kiedy przeprasza i obiecuje poprawę. Otóż jeżeli rodzic ulegnie temu, dziecku wypracuje system, w którym będzie przepraszał nie dlatego, że jego zachowanie się zmieni, ale dlatego, że ominą go konsekwencje. 5) Kary nie zawsze są skuteczne, dlatego polecam dać dziecku odczuć konsekwencje swojego zachowania. Przykładowo dziecko źle zachowuje się na zakupach, angażuje go Pani w zakupy, jeśli to nie daje efektu tłumaczy mu Pani dlaczego jego zachowanie jest złe a następnie daje mu Pani wybór, np. aby samodzielnie szło grzecznie, lub aby trzymało się wózka, lub podało Pani rękę. Jeśli dziecko dalej źle się zachowuje i musi Pani wyjść ze sklepu nie daje mu Pani kary. Następnego dnia kiedy wychodzi Pani z domu i dziecko będzie chciało iść z Panią musi Pani mu powiedzieć, że dziś nie może iść do sklepu, syn prawdopodobnie będzie domagał się by wyjść, jeśli zapyta dlaczego nie może, wtedy musi mu Pani powiedzieć, by to on powiedział dlaczego. Dziecko odtworzy wtedy ostatnie złe zachowanie i poda swoją odpowiedź, jeśli jest taka jaką Pani oczekiwała należy przytaknąć dziecku. Taka metoda daje większe prawdopodobieństwo, że syn nie będzie więcej powtarzał złego zachowania, niż wtedy kiedy dostałby karę zupełnie nie związaną z sytuacją, którą zawinił. Ważne jest, żeby nie zmieniała Pani zdania mimo tego, że dziecko obieca, że to się nie powtórzy nie można mu odpuścić, żeby odczuł rzeczywistą konsekwencję. Waży jest również ton głosu – opanowany, płynny i stanowczy. Wszystko o czym wspomniałam napisane jest w dużym skrócie, ponieważ metody te są bardzo obszerne. Dlatego polecam by przeczytała Pani książkę „ Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” Adele Faber, Elaine Mazlish. W szczególności rozdziały: 1,2,3. Lektura bardzo przystępna dla czytelnika, posiada wiele przykładów opisujących metody, które nakreśliłam, oraz komentarze rodziców, którzy stosują powyższe metody w swoich domach. Pozdrawiam.

3 latek nie mówi forum