🎿 Wielkie Zmiany Małej Ziemi

Plik GLOBALNY RESET BRETTON WOODS 2.0 BaldTV .mp4 na koncie użytkownika masterqi • folder Niesamowite tematy wciąż z tej ziemi • Data dodania: 21 cze 2022 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. Posts about koniec czasów written by oro47. W codziennym zabieganiu, po którym znajdujemy chwile rozrywki (?) w płytkich wiadomościach telewizyjnych lub programach sensacyjno-politycznych, na ogół gubimy sprawy naprawdę ważne. Plik RESET 2 CYFROWY SYSTEM MONETARNY BaldTV .mp4 na koncie użytkownika masterqi • folder Niesamowite tematy wciąż z tej ziemi • Data dodania: 21 cze 2022 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. Plik władca pierścieni.mp4 na koncie użytkownika masterqi • folder Niesamowite tematy wciąż z tej ziemi • Data dodania: 21 cze 2022 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. Żerdziny (województwo śląskie) Żerdziny ( niem. Schardzin [2]) – wieś w Polsce położona w województwie śląskim, w powiecie raciborskim, w gminie Pietrowice Wielkie. Leżą na wysokości 250 m n.p.m. (jeden z najwyższych punktów wysokościowych w gminie Pietrowice Wielkie), w odległości 4 km od Raciborza w kierunku północno Wielkie zmiany świata dawno przepowiedziane „Przyjdź Królestwo Twoje – Bądź wola Twoja na ziemi jako jest w; Mądre i głupie panny „Pójdźcie, wstąpmy na górę Pańską do domu Boga Jakubowego, a; Jedni drugich miłujcie uprzejmie „Ktokolwiek ma tę nadzieję (nadzieję, którą sama tylko prawda rozbudza) w nim, Wielkie zmiany małej ziemi PL: 15 posts: Updated July 04, 2018 07:55 by Krakowiak2001: Big changes of a small Earth EN: 2 posts: Updated July 03, 2018 17:54 by Chazar: how can we make the world peacful? 54 posts: Updated June 12, 2018 13:45 by Echirise: The World ans Then Humans: 6 posts: Updated March 29, 2018 02:26 by MyNick: Syria: 16 posts Narodowa pielgrzymka Węgrów do Łagiewnik | Abp M.Jędraszewski | 27.06.2018 Autor: anna kwietniewska o Plik CO ZATAJA WATYKAN.mp4 na koncie użytkownika marcinpmd • folder Niesamowite tematy wciąż z tej ziemi • Data dodania: 5 mar 2022 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. Plik Pomierzyć niemierzalne cz. 2 Włodzimierz Zylbertal 3.06.2017.mp4 na koncie użytkownika masterqi • folder Niesamowite tematy wciąż z tej ziemi • Data dodania: 21 cze 2022 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. "Wielkie małe historie" to kampania National Geographic, która pokazuje pasjonatów, odkrywców, naukowców. Każdego dnia gdzieś w Polsce dzięki ich wiedzy, uporowi, innowacyjnemu myśleniu i Zmiany klimatu widoczne są gołym okiem, a część z nich może prowadzić do poważnych zmian na Ziemi; Okresy zimna i ciepła są czymś cyklicznym na naszej planecie, ale ciężko jest 7PucBCh. Rozwiń skrzydła z językiem polskim! Agata Dymna 6 lat temu • 1,249 wyświetleń Nauka Brzydkie swetry, wielkie pieniądze i głupi złodzeij, czyli święta i tydzień w Norwegii #16 Łukasz Ch 4 lata temu • 1,381 wyświetleń Śmieszne Znam swoje korzenie! #MaliPolacy Kasia K 6 lat temu • 3,012 wyświetleń Nauka Koniec języka za przewodnika! Kasia K 5 lat temu • 9,673 wyświetleń Nauka Chicago Air and Water Show Blue Angels Surprise! Ataman Kozak 4 lata temu • 871 wyświetleń Nauka PAPA MUSTA feat. ITA - Goryl z żelaza [OFFICIAL VIDEO] 6 lat temu • 743 wyświetleń Teledyski i Muzyka Szybka i skuteczna nauka języka norweskiego - część 12 - 5000 najczęściej używanych słówek Monika L 7 lat temu • 1,814 wyświetleń Nauka Podsumowanie tygodnia w Norwegii #7 Łukasz Ch 4 lata temu • 1,647 wyświetleń Śmieszne Jaśkowski - Nysa 2017 5 lat temu • 1,415 wyświetleń Nauka 7 Największych debili jakich nosiła Matka ziemia 11 lat temu • 1,023 wyświetleń Inne Jedzenie w szpitalach na świecie. Polacy mają czego zazdrościć! 8 lat temu • 14,628 wyświetleń Inne RAP ONE SHOT odcinek 15 : donGURALesko - Dzień W Którym Zatrzymała Się Ziemia feat. Dj Feel-X 11 lat temu • 1,230 wyświetleń Inne Apis Cor: first residential house has been printed! 5 lat temu • 1,193 wyświetleń Nauka Świat jest inny odc. 52 - Wyleczcie się sami 5 lat temu • 1,550 wyświetleń Nauka World's longest road tunnel ( km/ mi), Lærdalstunnelen in Norway cysiek33 7 lat temu • 695 wyświetleń Nauka Wielki postęp, małe zmiany „Mimo że nauka święci tryumfy, przez ostatnie dwa tysiące lat ludzie niewiele się zmienili; dlatego wciąż musimy starać się wyciągać wnioski z historii” (Kenneth Clark, Civilisation — A Personal View). NIE ulega wątpliwości, że na przestrzeni dziejów w nauce nastąpił imponujący rozwój. Jak podaje czasopismo Time, jej zdobycze „milionom z nas zapewniają życie na poziomie wyższym, niż było to możliwe kiedykolwiek w przeszłości”. Niektóre z największych sukcesów odniesiono w dziedzinie medycyny. Zdaniem Zoé Oldenbourg, autorki książek historycznych, w średniowieczu „medycyna była prymitywna i brutalna. (...) Lekarz mógł równie dobrze wyleczyć, co uśmiercić”. Nie zawsze skorzy do nauki Ludzie nie zawsze chcieli się uczyć. Na przykład pod koniec XIX stulecia wielu lekarzy odrzucało niezbite dowody świadczące o tym, że sami mogą przenosić choroby wśród pacjentów. Uparcie trzymali się niebezpiecznych praktyk i odmawiali mycia rąk przed badaniem kolejnej osoby. Niemniej nauka i technika dalej się rozwijały. Logika podpowiada, że doświadczenia minionych pokoleń powinny były nauczyć ludzi, co należy robić, by świat stał się szczęśliwszy i bezpieczniejszy. Niestety, rzeczywistość okazała się inna. Weźmy pod uwagę XVII-wieczną Europę. Okres, który się wtedy rozpoczął, nazwano epoką rozumu i oświecenia. Jednakże „przy całym tym rozkwicie sztuki i nauki”, pisze Kenneth Clark, „nie zaprzestano bezsensownych prześladowań ani krwawych wojen, lecz prowadzono je z niespotykanym wcześniej okrucieństwem”. W dzisiejszych czasach ludzie wciąż niechętnie wyciągają wnioski z błędów popełnionych w przeszłości. Wskutek takiej postawy poważnie zagrożone wydaje się nawet nasze istnienie na tej planecie. Według pisarza Josepha Needhama sytuacja stała się tak niebezpieczna, że „wszystko, co możemy w tej chwili zrobić, to mieć nadzieję i modlić się, by (...) maniacy nie zastosowali przeciwko rodzajowi ludzkiemu sił, które mogłyby zniszczyć nie tylko ludzkość, ale całe życie na ziemi” (tłum. J. Świercz). Dlaczego mimo tak niezwykłego postępu i genialnych dokonań ciągle żyjemy w świecie pełnym przemocy i okrucieństwa? Czy to się kiedyś zmieni? Odpowiedzi na te pytania udzielono w następnych dwóch artykułach. [Prawa własności do ilustracji, strona 3] STRONA TYTUŁOWA: I wojna światowa, działa: National Archives photo; II wojna światowa, ofiary holocaustu: Robert A. Schmuhl, dzięki uprzejmości USHMM Photo Archives Strony 2 i 3: bombowiec B-17: USAF photo; kobieta: Instituto Municipal de Historia, Barcelona; uchodźcy: UN PHOTO 186797/ J. Isaac; wybuch bomby o mocy 23 kiloton trotylu: Department of Energy photograph Nasze „Sekrety” Pamiętam z dzieciństwa zabawę w „sekrety”. Wykopywało się w ziemi dołek, wsadzało do niego dziecięcy skarb, np. historyjkę z gumy Donald, jakiś fajny kwiat lub kamyk i przykrywało się je kawałkiem szkiełka. To wszystko przysypywało się ziemią i zdradzało lokalizację naszego „sekretu” tylko najbardziej zaufanym kolegom i koleżankom, którzy mogli podziwiać nasz skarb jedynie przez szybkę. Własny „sekret” był powodem do dumy. Zapomniane skarby Z tymi „sekretami” był tylko jeden problem. Wcześniej czy później, kiedy już wszystkim godnym taki „sekret” się pokazało i nie można już było nim zabłysnąć przed nikim więcej, odchodził on w zapomnienie. Pozostawał przesypany ziemią pod kawałkiem szkła do momentu, aż ktoś nieświadomy jego istnienia nie wzruszył tej ziemi unicestwiając w ten sposób naszą tajną skrytkę. Bywało i tak, że o miejscu naszego „sekretu” dowiadywał się ktoś niegodny, kto niszczył nasz „sekret” kradnąc z niego nasz skarb. Można zatem przyjąć, że los każdego „sekretu” był z góry przesądzony i nie było mu pisane przetrwanie. „Sekrety dorosłych” Jako dorośli nie zakopujemy już naszych skarbów pod szkiełkiem w ziemi. Nie oznacza to jednak, że nie tworzymy „sekretów”. Są nimi wszystkie nasze niespełnione marzenia i pragnienia, które zachowujemy tylko dla siebie lub zdradzamy paru najbliższym osobom. Ustawiamy je za szybami na naszych wirtualnych półkach, zerkając na nie od czasu do czasu, z żałością i poczuciem niespełnienia albo z nadzieją, że gdzieś, kiedyś wreszcie je spełnimy. Niestety często nie zauważamy tego, że z czasem te „półki nadziei” zamieniają się w kolumbaria naszego potencjału. Żyjemy nie będąc do końca sobą, nie spełniając się tak, jak byśmy mogli i zamykając za każdą taką szybką nasz „sekret” z częścią naszej życiowej energii. Niestety los tych „sekretów” jest równie przesądzony, podobnie jak tych dziecinnych, które pójdą w zapomnienie albo ktoś inny, komu o nich opowiemy, zrealizuje je jako część własnego życia. Doskonale ten stan ujął David Deida w swojej książce „Błękitna prawda”: „Jesteś czymś więcej, niż pokazuje to twoje życie i … wiesz o tym. Kochasz bardziej… niż pozwalają ci związki i jesteś wspanialszy… niż sugeruje to twoja praca i kariera. W tajemnej głębi Istnienia jesteś nieskończony, twórczy, nieograniczony i… – jak się wydaje – kompletnie niezdolny, aby zaprezentować swoją pełną chwałę światu.” Na całe szczęście w innej ze swoich książek „Droga pełniejszego mężczyzny” zdradza sposób, jak sobie z tym stanem poradzić: „To się nigdy nie skończy, więc przestań czekać, aż przyjdzie to lepsze. Poświęć od teraz minimum jedną godzinę dziennie, aby robić to, co odkładasz na później. Przestań czekać na ustabilizowanie swojej sytuacji finansowej lub na chwilę, kiedy twoje dzieci dorosną i opuszczą dom. Zrealizuj swoje zobowiązania i poczuj się wolny. Rób to, co naprawdę chcesz robić. Nie czekaj dłużej! Nie wierz w mit: „pewnego dnia, kiedy wszystko będzie wyglądało inaczej…”. Rób teraz to, co kochasz robić, na co czekasz, aby robić, lub to, po co się urodziłeś, aby robić. Przynajmniej jedną godzinę dziennie rób to, co po prostu kochasz robić – co w głębi serca czujesz, że powinieneś robić – pomimo codziennych obowiązków, które pozornie cię ograniczają.” W tym kontekście warto też pamiętać o słowach Yogi Bhajana „To nie życie się liczy, ale odwaga, którą w nie wnosisz.” Zatem życzę Wam odwagi w spełnianiu Waszych marzeń i pragnień. Rafał Markiewicz 1. Spotkaj się ze mną, jeśli: planujesz dokonać w życiu jakiejś zmiany, ale nie wiesz jak się za nią zabrać, stoisz przed ważną decyzją i potrzebujesz jej się dokładnie przyjrzeć, zweryfikować zyski z niej płynące i konsekwencje jakie będą jej następstwem, potrzebujesz dotrzeć do swoich zasobów aby przejść przez daną sytuację, wytrwać w działaniu lub wykonać pierwszy odważny krok w jakimś kierunku, w twoim biznesie lub karierze zawodowej wymagane są zmiany i potrzebujesz je z kimś bezstronnym przedyskutować lub stworzyć plan wprowadzenia ich w życie 2. Kim jestem i co robię: Jestem doświadczonym coachem i trenerem. W różnych projektach występowałem także jako konsultant, ekspert i mentor. Zawodowo od ponad 15 lat jestem menadżerem i zarządzam dużymi zespołami związanymi z obsługą klienta. Specjalizuję się w life coachingu, biznes coachingu oraz coachingu kariery. Dzielę się swoją wiedzą i doświadczeniem z moimi klientami pomagając im w realizacji ważnych dla nich celów osobistych i zawodowych. O zmianach w życiu piszę także na swojej stronie 3. Dlaczego tu jestem: Bo wierzę w to, że sami tworzymy, to kim jesteśmy i od lat wspieram tę twórczość. Uwielbiam błysk w oczach moich klientów, kiedy jakieś ograniczenia w głowie puściły i nagle dostrzegają szerszą perspektywę i możliwości. 4. Z czego jestem dumny w moim życiu : Z tego dokąd zaszedłem w swoim życiu i co w nim osiągnąłem, jednocześnie nie depcząc ważnych dla mnie wartości. Na co dzień zaś, z każdego działania, które podejmuję pomimo strachu i obaw, bo tylko tak mogę się rozwijać. 5. Moje słabości: Pyszny sernik i momentami nadmierny perfekcjonizm. 6. Mój sprawdzony sposób na zły humor: Spacer, yoga albo kubek pysznej herbaty. 7. Największa zmiana w moim życiu: Wypadek samochodowy na autostradzie, dzięki któremu zrozumiałem, że odkładanie czegoś w życiu na później nie ma sensu, bo „później” może już nigdy nie nadejść. 8. Miejscowość i numer kontaktowy: Trójmiasto, tel. 783-730-110, Kontakt: rafalcoaching@ , Aby wyjść z kryzysu klimatycznego, potrzebujemy całkowitego przeprojektowania biznesu – powiedział laureat Nagrody Nobla Muhammad Yunus podczas zorganizowanego przez Orange Polska spotkania „Miasteczko Myśli. Razem dla planety”. W dyskusjach wzięli udział przedstawiciele biznesu, aktywiści ekologiczni i eksperci. Wszyscy się zastanawiali, co można zrobić, żeby ograniczyć zmiany klimatyczne. – Jesteśmy pierwszym pokoleniem świadomym zmian klimatycznych, ale też ostatnim, które może coś zmienić – powiedział niedawno Barack Obama. Słowa byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych przyjęto z mieszanymi uczuciami. Niesłusznie. W środowisku naukowym panuje zgodność, że jesteśmy u progu kryzysu klimatycznego. Przybywa też dowodów na to, że za postępujące w ogromnym tempie zmiany odpowiada człowiek. Badania NASA, opublikowane w marcu w czasopiśmie „Geophysical Research Letters”, nie pozostawiają wątpliwości – działalność człowieka, w szczególności uwalnianie gazów cieplarnianych i aerozoli, zaburza bilans energetyczny Ziemi i powoduje, że więcej energii jest absorbowane przez planetę. Konsekwencją tego są zmiany klimatyczne. Muhammad Yunus, ekonomista , laureat Pokojowej Nagrody Nobla z 2006 ocieplenie nie zostało stworzone przez Boga. Nie powstało w wyniku cudu. To efekt naszych działań. Nasz dom płonie, a my jesteśmy wewnątrz, świętując biznesowe sukcesy. Tak być nie może… O wpływie człowieka na klimat często mówi prof. Muhammad Yunus, który w 2006 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za zwalczanie biedy i nierówności społecznych. Pochodzący z Bangladeszu ekonomista był gościem specjalnym wydarzenia „Miasteczko Myśli. Razem dla planety” podczas spotkania zorganizowanego przez Orange Polska. Jego uczestnicy zastanawiali się nad stanem planety i możliwościami ograniczenia zmian klimatycznych. – Globalne ocieplenie nie zostało stworzone przez Boga. Nie powstało w wyniku cudu. To efekt naszych działań. Nasz dom płonie, a my jesteśmy wewnątrz, świętując biznesowe sukcesy. Tak być nie może! – apelował Yunus. Podkreślał również, że realna zmiana kierunku wymaga działań na poziomie centralnym. – Aby wyjść z kryzysu klimatycznego, potrzebujemy całkowitego przeprojektowania biznesu – zauważył ekspert, a jego słowa można odnieść szczególnie do Polski. W naszym kraju zdecydowaną większość energii pozyskuje się z węgla czy innych „brudnych” źródeł. – Mówimy o rewolucjach i licznych zmianach, ale jak odnosić je do rzeczywistości, skoro nawet dziś, w erze zazieleniania energii, niektóre rządy udzielają dotacji dla paliw kopalnych – zauważył. Julien Ducarroz, prezes OrangeW trosce o siebie i świat moich dzieci rozumiem i podzielam obawy pana Yunusa, ale też widzę zmiany, bo wymagania konsumentów wzrastają. A z doświadczenia wiem, że dziś młodzi zdecydowanie chętniej niż o sukcesach biznesowych, słuchają o zielonej energii Nie fanaberia, lecz podstawa Międzynarodowe organizacje wyznaczają już kierunek zmian. ONZ próbuje zbudować kompromis prowadzący do rezygnacji z emisji gazów cieplarnianych ze spalania paliw kopalnych. Unia Europejska aktywnie wprowadza politykę Zielonego Ładu, nastawioną na działania na rzecz zrównoważonej gospodarki. Ogromny potencjał tkwi także w biznesie. – Zmiany klimatyczne to wyzwanie, ale i szansa – przekonywał Julien Ducarroz, prezes Orange. – W trosce o siebie i świat moich dzieci rozumiem i podzielam obawy pana Yunusa, ale też widzę zmiany, bo wymagania konsumentów wzrastają. Z doświadczenia wiem, że dziś młodzi zdecydowanie chętniej niż o sukcesach biznesowych słuchają o zielonej energii – przyznał prezes firmy, która zobowiązała się, że do 2025 r. aż 60 proc. wykorzystywanej przez nią energii będzie pochodziło ze źródeł odnawialnych. – Jeszcze kilka lat temu zielone myślenie było przez wielu odbierane jako fanaberia. Dziś to kluczowy aspekt świata biznesu – przekonywał z kolei Witold Drożdż, członek zarządu ds. strategii i spraw korporacyjnych Orange Polska. Jacek Hutyra, oficer klimatyczny w Orange PolskaNie można czekać, aż ktoś coś nam da. W takich warunkach tylko czekalibyśmy na elektrownie jądrowe czy wiatrowe. Na potrzeby Orange Polska ruszyły dwie farmy wiatrowe w Wielkopolsce. Zapewnią one 9 proc. energii elektrycznej, której potrzebujemy i na dystansie 12 miesięcy pozwolą nam ograniczyć emisję CO2 aż o 34 tys. ton. – Mamy świadomość, że w przypadku działania w biznesie technologicznym firmy takiej jak nasza wszystkie procesy wymagają energii elektrycznej. Moglibyśmy tylko śledzić regulacje i przejść na zieloną stronę dopiero w momencie, gdyby nas do tego zmuszono albo gdyby nam się to opłacało. Ale wolimy sami podjąć inicjatywę, bo to kluczowy aspekt nie tylko dla nas, ale i dla naszych klientów – zauważył. Aby takich przykładów było więcej, potrzebna jest edukacja ekologiczna. A ona wciąż nie wygląda najlepiej. Większość społeczeństwa rozumie, że działamy na szkodę środowiska, ale to wiedza powierzchowna. W szkołach tematy ekologiczne wciąż są traktowane po macoszemu, a część mediów wciąż podważa i kwestionuje charakter zmian klimatycznych. Z raportu „Ziemianie atakują” (Kantar) wynika, że co trzeci ankietowany Polak nie uważa, by konieczne było podjęcie radykalnych działań. Polacy nie widzą problemu np. w gospodarce opartej na węglu ani potrzeby podjęcia przez nich jakichkolwiek samodzielnych działań na rzecz klimatu. To niewiarygodne, ale prawdziwe: z badań wynika, że do rozpoczęcia zielonej rewolucji, do przeniesienia środka ciężkości w tym problemie, do rozpoczęcia efektu kuli śniegowej zmian, potrzeba działania zaledwie 3,5 proc. mieszkańców Ziemi. – Wszyscy mówią o otwartości na zmiany. Ale kluczem jest dialog i zmiana sposobu myślenia – stwierdził Mirosław Proppe, prezes WWF Polska. – To czego teraz potrzebujemy, to zmiana systemu edukacji, np. na uczelniach wyższych, tak by przygotowywał on kolejne pokolenia na myślenie o wyeliminowaniu starych nawyków, ale też pokazywał, że kluczowe jest znalezienie sposobu na świadczenie starych usług w nowy, bardziej ekologiczny sposób. W Polsce historycznie mówiło się, że jesteśmy uzależnieni od węgla, a krajowa administracja od lat przekonywała, że prąd po prostu zawsze będzie. I pewnie tak jest. Ale musimy zdać sobie sprawę, że nie musi on pochodzić z kilku jednostek centralnie sterowanych i być dystrybuowany na całą Polskę. To XIX-wieczny model systemu energetycznego. Teraz są nowe technologie, prąd można generować samemu i to jest krok w nową stronę – podkreślał Proppe. Podobną opinię wyraził Muhammad Yunus. Finansista z Bangladeszu przypomniał, że gdy IKEA otwierała 16 sklepów w Rosji, chciała, by każdy był zasilany zieloną energią. W tym celu zainwestowała aż cztery miliardy dolarów. – Biznes nie może polegać wyłącznie na maksymalizacji zysku. Będąc dyrektorem generalnym, stajesz się więźniem udziałowców, giełdy czy zarządu. Ale można działać w inny sposób – zauważył ekspert. Martyna Sztaba, prezeska SyntoilNie potrzebujemy tysięcy osób, które spisują się świetnie pod względem ekologicznym. Potrzebujemy miliardów, które będą działać „tylko” nieźle. Jak uniknąć ekościemy? Dziś każdy biznes chce być ekologiczny. Bycie eko jest trendy. Pomaga w zbudowaniu marki, jest chwytliwe marketingowo. Stąd też bierze się zjawisko greenwashingu, znane w naszym kraju jako „ekościema”, gdy firmy lub ludzie sprawiają wrażenie proekologicznych, jednocześnie takimi nie będąc. Jak zatem realizować cele klimatyczne? – Działamy jak w sądzie: mówimy prawdę, prawdę i tylko prawdę oraz pokazujemy dowody, bo wiemy, że będzie to kontestowane – podkreślał Jacek Hutyra, oficer klimatyczny w Orange. Dodał również, że koniecznie jest posadzenie wszystkich przy jednym stole i ustalenie wspólnego kierunku. – Można w różny sposób tłumaczyć się ze swojego podejścia do zielonej energii, ale brak działania to też działanie. Nie można czekać na to, aż ktoś coś nam da. W takich warunkach tylko czekalibyśmy na elektrownie jądrowe czy wiatrowe, o których słyszę od dziecka... Na potrzeby Orange Polska ruszyły dwie farmy wiatrowe w Wielkopolsce. Zapewnią one 9 proc. energii elektrycznej, której potrzebujemy w ciągu roku i w ciągu 12 miesięcy pozwolą nam ograniczyć emisję CO2 aż o 34 tysiące ton! To kolosalna liczba, której skalę łatwiej sobie wyobrazić, gdy zrozumiemy, że jeden człowiek w skali roku generuje około 10 ton – doprecyzował. O tym, jak komunikować działania na rzecz zrównoważonego rozwoju, mówiła też dr Agnieszka Liszka-Dobrowolska, członek zarządu Climate Strategies Poland. – Przez wiele lat zajmowałam się komunikacją strategiczną. Kiedy chwalimy się tylko wycinkiem swoich działań, zawsze pojawia się ryzyko wpadki, która może być bardzo kosztowna. Ważne jest pokazywanie szeroko tego, co firma robi i jakie ma plany. Firmy muszą zdawać sobie sprawę, że ekologia to nie jest temat wyłącznie do narracji marketingowej. To temat, z którym najpierw trzeba się zmierzyć na poziomie strategii biznesowej, a dopiero później kombinować, jak to komunikować. Warto, by firmy poświęciły czas na promocję prawdziwych działań, a nie traciły energii na ekościemę. Biznes powinien ocenić swój realny wpływ na środowisko i nie rozwiązywać drobnych rzeczy, które wymagają korekty, tylko zaadresować te, które najbardziej obciążają środowisko – mówiła dr Liszka-Dobrowolska. Swoją rolę mają też do odegrania konsumenci. Ich oczekiwania zmieniają się w „zielonym” kierunku. Zwracają uwagę na skład, pochodzenie produktu, a także na opakowania. Problemem pozostaje sposób oznakowania i certyfikowania produktów. – Można napisać, że jest on korzystny dla środowiska, ale nic za tym nie idzie. Widzimy to na przykładzie ekogroszku. Jedna z fundacji zgłosiła do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że to nazwa wprowadzająca błąd. Producenci sugerowali, że „eko” może kojarzyć się z ekonomicznym, ale z przeprowadzonego przez fundację sondażu wynikało, iż ludziom kojarzył się jednak z ekologią, tym bardziej że na opakowaniach był zielony kolor i rośliny. Sprawa jest w toku, ale widzimy, że nawet w taki sposób można sugerować ludziom konkretne rozwiązania – opowiadała Anna Sierpińska, dziennikarka portalu Nauka o Klimacie. Do tematu odpowiedzialności konsumenckiej odnosiła się też aktywistka Areta Szpura. – Wyłączamy myślenie i dajemy się zaczarować certyfikatami, z których tak naprawdę nic nie wynika. Warto docenić wpływ biznesu na odwrócenie zmian klimatu – powiedziała autorka książki „Jak uratować świat”. – Ważne jest, by konsumenci sami poczuli odpowiedzialność za swoje wybory. Największy wpływ na dobrą zmianę będą mieli konsumenci, którzy będą wymagać zmian od biznesu, regulatora czy pracodawców. I to zrobi największą różnicę – mówiła dr Liszka-Dobrowolska Jesteś zielony albo przegrywasz Pewną barierą dla budowania społecznej świadomości zmian klimatycznych jest długofalowość procesu. Plany działań na rzecz klimatu często sięgają kilkudziesięciu lat, podczas gry dla znacznej części społeczeństwa liczy się teraźniejszość. Można jednak połączyć obie te perspektywy. – Podjęliśmy długofalowe zobowiązania w sprawie neutralności, ale działamy też krótkoterminowo. Zdajemy sobie sprawę z tego, że pełne zrealizowanie długoterminowych celów jest trudne i że może nas nie być na świecie, gdy do tego dojdzie. Dlatego też trzeba działać tu i teraz – mówił Julien Ducarroz. W podobnym tonie wypowiadała się dr Liszka-Dobrowolska. – Niektóre firmy jeszcze tego nie widzą i nie wierzą w zieloność. Ale to błąd. Trzeba się zastanawiać, jaki mamy wpływ na klimat? Co możemy z tym zrobić? Czego możemy się spodziewać w związku ze zmianami? To obowiązkowe tematy na spotkania zarządu każdej firmy – zauważyła członek zarządu Climate Strategies Poland, a jej słowa są o tyle alarmujące, że w trakcie pandemii ekologiczna sytuacja się nie poprawiła. Drastyczne ograniczenia w emisji szkodliwych substancji do środowiska trwały zaledwie kilka tygodni, podczas gdy do rewolucji potrzeba działań na przestrzeni dziesięcioleci, jeśli nie wieków. – Chciałabym wierzyć, że wraz z pandemią nadejdzie reset, ale ludzkość miała już kilka „grubych” momentów i za każdym razem wybierała źle – rozkładała ręce Martyna Sztaba. – Mam wrażenie, że wielu osobom łatwiej wyobrazić sobie koniec świata niż koniec kapitalizmu. Nie mam wiary w ludzkość ani w regulacje, że znajdzie się rozwiązanie, które pomogłoby nam w zrewolucjonizowaniu sposobu myślenia. Ale liczę, że się pomylę – mówiła prezeska Syntoil. Firma opiera się na działaniach korzystnych dla środowiska. Opracowała technologię utylizacji zużytych opon, przerabianych na sadzę potrzebną przy produkcji praktycznie wszystkich czarnych produktów na rynku. – Opcji jest dużo. Ale problemem jest bariera wejścia. Każdy w pierwszym zdaniu mówi, że chce być ekologiczny, ale w drugim, które nie zawsze słychać, pada hasło, że ekologia musi być opłacalna, a najlepiej tańsza niż „normalne” rozwiązanie. I tu pojawia się problem. Większość biznesów stara się znaleźć kompromis, jednak nie po stronie ekologii, tylko w innym miejscu – zauważyła Martyna Sztaba. Cena była, jest i prawdopodobnie będzie podstawowym kryterium dla osób prowadzących biznes. Ale to niejedyny aspekt, na który powinni patrzeć przedsiębiorcy. – Kluczowe jest sięgnięcie do źródła biznesu i odnalezienie źródła śladu węglowego, który generujemy – mówił Witold Drożdż. – Skoro w naszym przypadku jest to energia elektryczna, to w jej obrębie szukamy rozwiązań, dzięki którym nie będziemy ponosić większych kosztów związanych z zakupem energii, ale jednocześnie transformować się w „zielonym” kierunku, bez zabawy w greenwashing, z którego nic dobrego nie wynika – mówił członek zarządu ds. strategii i spraw korporacyjnych Orange Polska. Każdy może coś zrobić Z przeprowadzonego w ubiegłym roku badania „Ziemianie atakują” wynika, że ponad 80 proc. Polaków zdaje sobie sprawę, iż zmiany klimatyczne są istotne dla nas wszystkich. I chociaż aż 53 proc. postrzega zanieczyszczenia jako jedno z największych zagrożeń, to nic z tego nie wynika. Poziom faktycznego stanu wiedzy na temat problemu jest alarmujący, a i nasz zapał stygnie. Czujemy się zbyt mali, by coś zmienić. Niesłusznie. – Nie potrzebujemy tysięcy osób, które spisują się świetnie pod względem ekologicznym. Potrzebujemy miliardów, które będą działać „tylko” nieźle – podkreśliła Martyna Sztaba. Na ten sam aspekt w książce „Jak uratować świat” uwagę zwróciła Areta Szpura. – To niewiarygodne, ale prawdziwe: z badań wynika, że do rozpoczęcia zielonej rewolucji, do przeniesienia środka ciężkości w tym problemie, do rozpoczęcia efektu kuli śniegowej, potrzeba działania zaledwie 3,5 proc. mieszkańców Ziemi – przekonywała aktywistka. – Nie trzeba od razu rewolucjonizować swojego życia. Cieszą mnie historie ludzi, którzy porzucali świetnie opłacane posady, które gwarantowałyby im wysokie zarobki do końca życia, bo zaczynali czuć odpowiedzialność za swoje czyny i też zdają sobie sprawę z mocy, którą mają. Na rzecz środowiska można jednak wpływać w znacznie prostszy sposób. Sprzątanie śmieci w lesie czy nad Wisłą nie jest jedyną opcją. Możemy zacząć od działania w pracy czy w szkole dziecka, przede wszystkim od siebie – zauważyła Areta Szpura. Aktywistka zwraca uwagę, że do poprawy sytuacji ekologicznej wystarczą małe kroki, np. ograniczenie korzystania z plastikowych słomek, zmniejszenie ilości wykorzystywanego plastiku, picie z własnej butelki czy „detoks ciuchowy”. – Polega on na tym, że przestajemy kupować nowe rzeczy. Rynek obiegu jest tak duży, że nie musimy już chodzić do lumpeksów, a możemy załatwić wszystko online. A koszt stworzenia ubrań jest duży. Do stworzenia bawełnianej koszulki potrzeba około trzech tysięcy litrów wody. To tyle, ile człowiek wypija w ciągu dwóch i pół roku. Jeansy „kosztują” siedem tysięcy litrów wody. A z danych wynika, że 6 na 10 rzeczy pożegna się z naszymi szafami w ciągu roku – mówiła podcasterka. Proces zmian w społeczeństwie trwa. Zauważają go i przedstawiciele biznesu, i aktywiści, chociaż przekonanie się, że i ja mogę coś zmienić, nie jest łatwe. Mirosław Proppe zwrócił uwagę na to, że restart i szybka zmiana sposobu myślenia jest tak ważna nie tylko dla nas samych, ale i dla kolejnych pokoleń. – Pandemia pokazała, jak bardzo potrzebujemy przyrody. Długimi okresami jedynym ratunkiem było wyjście do parku czy lasu. To jedna z podstawowych rzeczy, które przez lata bagatelizowaliśmy i których nie możemy dziś zlekceważyć – podsumował. © ℗ Światowy Dzień Ziemi – idea i dataDzień Ziemi rokrocznie przypada 22 kwietnia, czyli na czas równonocy wiosennej. W 2022 roku jest to piątek. Święto naszej planety zostało ustanowione w 1969 roku w USA, a jego głównym przesłaniem jest uświadamianie oraz przypominanie o tym, jak dbać o dobro wspólne, jakim jest środowisko. Z tej okazji na całym świecie prowadzone są akcje, mające na celu budowanie poczucia odpowiedzialności za matkę naturę. W Polsce Dzień Ziemi obchodzony jest od 1990 roku.„Sprzątanie świata”, „Dzień bez samochodu” czy „Naprawiaj zamiast wyrzucać” to tylko przykładowe kampanie, odbywające się w ramach Dnia Ziemi. Jednym słowem, zgodnie z powstałymi na przestrzeni lat teoriami, w tym less waste i zero waste, budowanie proekologicznych postaw ma dążyć do ograniczenia, a nawet prób wyeliminowania negatywnego wpływu człowieka na środowisko naturalne. Dzień Ziemi podczas pandemiiDzień Ziemi co roku przypada na sezon wiosenny, więc zwykle towarzyszy mu wiele festynów, wydarzeń kulturalnych oraz imprez plenerowych – czasem na bardzo szeroką skalę. Aby nadać wydarzeniom odpowiednią rangę, bardzo często angażują się w nie zarówno eksperci w tej dziedzinie, jak i osoby znane ze świata show biznesu oraz wielkie, światowe z przykładów może być Google Doodles, które co roku przypomina o Dniu Ziemi: Od 2020 roku sytuacja w tym temacie była niestety znacznie utrudniona przez pandemię COVID-19. W związku z tym, instytucje i proekologiczni aktywiści z całego świata przenieśli się do świata online i to właśnie tu prowadzili akcje edukacyjne na temat racjonalizowania codziennych nawyków. W tym roku zdaje się jednak, że obchody Dnia Ziemi wrócą do normalnego każdym razem z tej okazji wybierane jest też tzw. hasło przewodnie Dnia Ziemi, mające za zadanie podkreślić problem, na który organizatorzy eventów chcą najbardziej zwrócić uwagę podczas konkretnej edycji. W tym roku brzmi ono: „Zainwestuj w Naszą Planetę”, przez co ma nakłaniać do większego zaangażowania się w działania na rzecz ochrony EKO każdego dnia – inspiracje Dzień Ziemi to doskonała okazja do uświadamiania społeczeństwa, ale niestety sam w sobie nie rozwiązuje problemu zanieczyszczenia środowiska. Specjaliści w tej kwestii przyznają, że kluczem do zmian na lepsze jest pilnowanie siebie i swoich przyzwyczajeń każdego dnia. Małe kroki wróżą ich zdaniem wielkie zmiany. Od czego zatem zacząć? Poniżej znajdziecie kilka odpadów i recykling – koloryNiestety, programy recyklingu są bardzo zróżnicowane w poszczególnych krajach, a ich niespójność szkodzi środowisku. Natłok informacji na temat tego, jak prawidłowo sortować odpady, aby poddać je skutecznemu recyklingowi jest tak duży, że wiele osób wybiera drogę na skróty i nie segreguje ich w ogóle. A to bardzo złe właściwie jest recykling? Najprościej rzecz ujmując jest to proces przetwarzania śmieci w celu ich ponownego wykorzystywania. I tak np. szkło i aluminium podlegają recyklingowi w 100% i można je wykorzystywać ponownie w nieskończoność. Plastik z kolei może być przetwarzany np. na ubrania. Badania dowodzą, że recykling aluminium pozwala ograniczyć zanieczyszczenie wody o 97% w porównaniu z cyklem produkcji z rudy. Równocześnie oznacza obniżenie o 95% emisji trujących gazów do atmosfery. Aby jednak odpowiednio przetworzyć odpady, które generujemy, musimy je najpierw posegregować. Dla przypomnienia zostawiam legendę kolorów kontenerów z odpadami:niebieski – papierżółty – metale i tworzywa sztucznezielony – szkłobrązowy – odpady bioczarny – odpady zmieszaneszare – liście, koszona trwa, gałęziepomarańczowy – odpady wielkogabarytowe, np. stare meblePamiętajmy też, że o recyklingu warto pomyśleć już na etapie zakupów. W tej kwestii warto trzymać sie żelaznej zasady: kupujemy tyle, ile naprawdę potrzebujemy. Rower zamiast samochodu Gdy tylko mamy taką możliwość, wybierzmy jazdę rowerem lub pieszy spacer, zostawiając samochód w garażu. Możemy też skorzystać np. z komunikacji miejskiej, która jednocześnie przewiezie więcej osób niż zwykłe auto osobowe. Przyczynimy się w ten sposób do ograniczenia emisji spalin do środowiska, a w konsekwencji do zmniejszenia wdychanego przez nas i naszych najbliższych smogu. Oszczędzaj energię i wodę Zbyt duży pobór energii elektrycznej ma wpływ na zwiększoną emisję gazów, które powodują efekt cieplarniany. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby korzystać z energii rozsądnie. Wystarczy, że będziemy pamiętać o gaszeniu światła i TV za każdym razem, gdy wychodzimy z pomieszczenia i z nich nie korzystamy. Pilnujmy też, aby włączać ogrzewanie elektryczne tylko wtedy, gdy temperatury są rzeczywiście tego wymagające. Sprawdź zmiany w etykietach energetycznych Podobne nawyki warto wprowadzić również w kwestii poboru wody, której już brakuje w niektórych regionach na świecie. Gdy będziemy korzystać z niej racjonalnie, jest szansa, że wystarczy jej na dłuższy niż przewidują eksperci czas. Zamiast kąpieli w wannie weźmy więc szybki prysznic, ograniczmy pranie, a także kontrolujmy zawory i szczelność kranów. Dbajmy też o to, aby nie zanieczyszczać wody poprzez wylewanie do kanalizacji farb, olejów czy benzyny – np. przy myciu samochodu. Przeczytaj też o akcji Filtrujemy dla Bałtyku! oraz sprawdź produkty BRITA, dostępne w które pozwolą wziąć w niej udział! Plastikowi mów stanowcze NIE Mówi się, że zwykła plastikowa reklamówka rozkłada się średnio około… 400 lat (!) Nie wyrzucajmy zatem śmieci gdziekolwiek. Jeśli już musimy skorzystać z plastiku, zadbajmy aby trafił on później do odpowiednio oznaczonego kosza. Najlepiej jednak postawić na dobre nawyki i np. zamiast napoju w plastikowej butelce, wybierać ten w szklanej. Na zakupy koniecznie nośmy torbę wielorazowego użytku z materiału. Kupowanie co rusz nowych foliówek nie prowadzi do niczego dobrego. Przykra prawda jest taka, że według szacunków, w naszych morzach i oceanach unosi się już ponad 100 mln ton plastikowych odpadów. A to sprawia, że ginie cala masa morskich zwierząt. Czas zacząć temu zapobiegać. Uratuj żółwia morskiego i zatroszcz się o dobro planety z SodaStream Uświadamiaj innych, apeluj o zmiany Jak w każdym przypadku i tu jednostka może niewiele. Liczy się współpraca i coraz większa ilość osób, angażujących się w ochronę środowiska. Dlatego tak ważne jest reagowanie, jeśli widzimy, że ktoś z premedytacją (lub nie) zanieczyszcza środowisko. Nie bójmy się zwrócić uwagi, jeżeli jakieś nawyki lub przyzwyczajenia znajomych czy rodziny budzą nasz niepokój na tym tle. Zróbmy to jednak możliwie najgrzeczniej, uświadamiając przy tym, jak katastrofalne konsekwencje może ono przynieść, jeśli się nie zmieni. Pamiętajmy też, że korzystnego nawyku dbania o środowisko należy uczyć od najmłodszych lat. Edukujmy na ten temat zatem także maluchy. Można to zrobić np. poprzez zabawę. Polecane produkty o tematyce EKO dla dzieci: Ekologia i technologia idą w parze?Wprowadzanie wymienionych wyżej nawyków nie jest takie oczywiste, może sprawiać problemy i wymagać cierpliwości. Niemniej istnieje wiele sposobów na to, aby pomóc funkcjonować lepiej zarówno sobie, jak i Matce Ziemi. Można skorzystać z aplikacji mobilnych, które skutecznie pomagają być bardziej eko. O tym, jakie faktycznie niosą za sobą korzyści przeczytacie np. w artykule: Najlepsze eko aplikacje na telefon. Pomogą rozpocząć przygodę z less waste. Źródło: Google, opracowanie własne

wielkie zmiany małej ziemi